AdCasum-402

Agent, a jego współpracownicy

Kwalifikacja prawna umowy zawartej przez agenta ubezpieczeniowego z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne

Zgodnie z Ustawą o pośrednictwie ubezpieczeniowym, agent ubezpieczeniowy wykonuje czynności agencyjne przy udziale osób fizycznych spełniających określone w Ustawie wymogi („osoba fizyczna wykonująca czynności agencyjne”, „OFWCA”). W art. 12 ust. 4 Ustawa stanowi wprost, że jeżeli agent ubezpieczeniowy zawrze z osobą fizyczną spełniającą wymogi określone w art. 9 ust. 1 umowę dotyczącą wykonywania czynności agencyjnych, umowa ta nie jest uważana za umowę agencyjną. Podobny przepis znajduje się w projekcie Ustawy o dystrybucji ubezpieczeń.

Powstaje jednak pytanie czy do umowy takiej mogą i powinny mieć zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę agencyjną, w szczególności przepisy przyznające agentowi szczególne uprawnienia, takie jak prawo żądania zapłaty świadczenia wyrównawczego, czy prawo żądania prowizji od umów zawartych już po rozwiązaniu umowy, ale z klientami pozyskanymi w czasie trwania umowy.

Problem ma ogromne znaczenie w praktyce działalności zarówno ubezpieczycieli jak i agentów ubezpieczeniowych. Wielu ubezpieczycieli utworzyło w ramach własnych grup kapitałowych tzw. spółki dystrybucyjne. Są to podmioty, których przedmiotem działalności jest podejmowanie działalności agencyjnej na rzecz ubezpieczycieli danej grupy kapitałowej. W rozumieniu Ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym są to agenci ubezpieczeniowi, którzy wykonują czynności agencyjne przy udziale osób fizycznych wykonujących czynności agencyjne. Przyjęcie, że do umów z osobami fizycznymi wykonującymi czynności agencyjne, znajdują zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę agencyjną, powodowałoby, że nie tylko spółki dystrybucyjne tworzone przez ubezpieczycieli, ale również każdy agent wykonujący czynności agencyjne przy udziale osób fizycznych, winni liczyć się z ryzykiem występowania przez te osoby z roszczeniami na podstawie przepisów kodeksu cywilnego regulujących umowę agencyjną.

Powołany wyżej przepis art. 12 ust. 4 Ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym zdaje się przesądzać jednoznacznie, że umowa zawarta pomiędzy agentem a osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjnej nie może być kwalifikowana jako umowa agencyjna z wszystkimi tego konsekwencjami, a więc również z wyłączeniem możliwości powoływania się na przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę agencyjną. Stanowisko to potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 4 lutego 2015 roku, sygn. akt. VI ACa 551/14 (niepubl.), wydanym w sprawie, w której Kancelaria Ad Casum występowała jako pełnomocnik spółki dystrybucyjnej utworzonej przez jednego z ubezpieczycieli, przeciwko której powód (osoba fizyczna wykonująca czynności agencyjne) wystąpił z roszczeniem o wypłatę świadczenia wyrównawczego, o którym mowa w art. 7643 k.c.. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, który stwierdził, że w szczególności z uwagi na przepis art. 12 ust. 4 Ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, umowa z powodem nie może być kwalifikowana jako umowa agencyjna, a w związku z tym nie znajdują do niej zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę agencyjną, w tym art. 7643 k.c., przyznający agentowi prawo do żądania wypłaty świadczenia wyrównawczego. W konsekwencji powództwo zostało oddalone. Jednocześnie zarówno Sąd Okręgowy jak i Sąd Apelacyjny podkreślili w uzasadnieniu wyroków, że niezależnie od powyższego powód nie wykazał zaistnienia wszystkich przesłanek wypłaty świadczenia wyrównawczego.

Postanowienia umowy z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne wydają się być zbliżone do postanowień umowy agencyjnej. Osoba fizyczna wykonująca czynności agencyjne podejmuje czynności faktyczne podobne do czynności podejmowanych do agenta (pozyskuje klientów, przedstawia propozycję zawarcia umów ubezpieczenia, odbiera od klientów wnioski o zawarcie umów ubezpieczenia, zajmuje się obsługą klientów itd.). W doktrynie można spotkać pogląd, zgodnie z którym, jeżeli agent ubezpieczeniowy zawrze z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne i prowadzącą działalność gospodarczą, umowę zawierającą essentialia negotii umowy agencyjnej, to będzie to umowa agencyjna w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego (tak np. Bałasz Piotr, Szaniawski Krzysztof, Ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Komentarz, Zakamycze 2005, komentarz do art. 12). Autorzy tego poglądu powołują interpretację Ministerstwa Finansów wyrażoną w piśmie FI/915/LE/2003.

Czy rzeczywiście jednak umowa z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne najbardziej istotne elementy umowy agencyjnej (essentialia negotii) wskazane w art. 758 k.c.? Przedmiotem umowy agencyjnej jest w rozumieniu tego przepisu zobowiązanie w ramach działalności przedsiębiorstwa do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy albo do zawierania ich w jego imieniu. W ramach umowy zawartej z agentem ubezpieczeniowym osoba fizyczna wykonująca czynności agencyjne nie zawiera tymczasem umów ubezpieczenia na rzecz dającego zlecenia (agenta) ani w jego imieniu. Stroną umów ubezpieczenia nie jest bowiem agent. Umowy ubezpieczenia zawierane są na rzecz albo w imieniu ubezpieczyciela. Klienci zawierający umowy ubezpieczenia nie są klientami agenta, ale klientami ubezpieczyciela. Można więc dojść do wniosku, że umowa zawarta z agentem przez osobę fizyczną wykonującą czynności agencyjne nie zawiera elementu przedmiotowo najbardziej typowego dla umowy agencyjnej.

Przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę agencyjną w wielu miejscach w żaden sposób nie korespondują przy tym z modelem współpracy agenta z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne. Przepisy te bowiem zakładają właśnie, że stroną umów, przy zawieraniu których agent pośredniczy (czy to jako przedstawiciel czy jako pełnomocnik) jest dający zlecenie. Powoduje to, że dopuszczalność stosowania tych przepisów, nawet w drodze analogii, do umowy z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne, jest wątpliwa. Zgodnie z poglądami doktryny, do umów nienazwanych, ale bardzo zbliżonych do umów nazwanych, dopuszczalne jest stosowanie w drodze analogii przepisów regulujących dany rodzaj umowy nazwanej, do której umowa nieuregulowana jest najbardziej zbliżona (por. W. Czachórski, Zobowiązania, 1999, s. 434; Z. Radwański, J. Panowicz-Lipska, Zobowiązania, 2012, s. 180). Z uwagi na specyficzny przedmiot umowy z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne, trudno uznać aby umowa tego rodzaju była bardzo zbliżona do umowy agencyjnej.

W szczególności, to nie agent czerpie korzyści z umów ubezpieczenia bowiem to nie agent a ubezpieczyciel pozyskuje przychody z tytułu składek opłacanych w ramach tych umów. Jest to istotne w kontekście przesłanek wypłaty świadczenia wyrównawczego określonych w art. 7643 k.c. Potencjalną korzyścią agenta z umów ubezpieczenia jest jedynie jego prowizja. W praktyce jednak prowizja agenta jest najwyższa w początkowym okresie trwania umowy ubezpieczenia (zwykle w pierwszym roku, jeżeli jest to umowa długoterminowa). Może więc zdarzyć się tak, że choć ubezpieczyciel uzyskuje znaczne korzyści z tytułu danej umowy, to już korzyści agenta w kolejnych latach trwania tych umów będą minimalne. Podobnie trudno stosować do umowy z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjnej przepisy art. 761 i 7611 k.c., które również wydają się zakładać, że stroną umowy, przy zawarciu której dana osoba pośredniczy jest dający zlecenie, który musi liczyć się z tym, że jeśli zawrze umowę z klientem pozyskanym przez agenta, ale z pominięciem agenta, będzie zobowiązany do wypłaty agentowi wynagrodzenia.

Uzasadniony wydaje się zatem wniosek, że umowa zawierana przez agenta z osobą fizyczną wykonującą czynności agencyjne jest umową nienazwaną, a przy tym nawet nie bardzo podobną do umowy agencyjnej. Wynika to nie tylko wprost z art. 12 ust. 4 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, ale również z analizy przedmiotu tego rodzaju umowy. Brak jest zatem podstaw do stosowanie do tej umowy, nawet w drodze analogii, przepisów kodeksu cywilnego regulujących umowę agencyjną. Powyższe nie wyklucza jednak kategorycznie odmiennej interpretacji, zważywszy że zakres faktycznych czynności podejmowanych przez osobę fizyczną wykonującą czynności agencyjne jest bardzo zbliżony do zakresu faktycznych czynności podejmowanych przez agenta ubezpieczeniowego.

Agnieszka Jadachowska, radca prawny